• Wpisów:22
  • Średnio co: 104 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 10:00
  • Licznik odwiedzin:2 858 / 2414 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
A my mamy durne koko.... Hymn Euro 2012 Urkainy
 

 
Przepraszam że was zaniedbałam
Bardzo dużo pracowałam więc będą pieniążki Schudłam, ale nie przez ćwiczenia a przez zapracowanie nawet nie mam za bardzo kiedy zjeść... Jestem teraz u Ciotki jutro zajęcia a w poniedziałek do fryzjera, szczerze obawiam się bo naczytałam się dużo złych opinii a nie chce tracić na gruponie pieniążków ani na głowie włosów i nie wiem co robić...

Czy znacie jakiś sprawdzony sposób na opryszczkę? Ciągle mi wyskakują
 

 
Wracam do Łodzi!
  • awatar Nowoczesny: Powiem szczerze że masz super blog, ja akurat piszę ogólnie o fotografii i o ciekawostkach, udowadniam że nawet telefonem można zrobić dobre zdjęcia wystarczy umieć retuszować :) Zapraszam cię do siebie, jeżeli by moje efekty zdjęć (które retuszuje) cię zdziwiły, to super jak byś mnie obserwowała :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam teraz zajęcia, ale i tak do was napiszę

Nie opisywałam wam wczoraj nic, dziś był ostatni dzień w klinice. Będzie mi brakowało tych praktyk. Ja jestem bardzo zadowolona, bardzo dużo mi to dało i zachęciło do nauki. Jeszcze raz chce podziękować dr. Garncarzowi i dr. Wiśniewskiej. Wiem że tu nie zajrzą, ale juz nie wiem jak im dziękować. Jeszcze tam wrócę to pewne
 

 
Jestem zmęczona, może wieczorem napiszę. Zostawiam was z piosenką.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
http://allegro.pl/prezent-zegarek-jelly-silikonowy-asos-ledowy-013-i2324764087.html?source=oo


Zamówiłam czarny jutro ide go odebrać po praktykach.

Jestem dziś MEGA napełniona pozytywnie. Dziś operacje razem z dr. Garncarzem, byłam chwalona ah i och ^^ więc moje ego lata pod sufitem Jeden zabieg u 9 letniej dużej suni kundelka i przejrzenie worów w celu sprawdzenia czy jest coś z szpitala co przyda się w klinice więc mamy wenflonów, igieł i strzykawek od zatrzęsienia ^^ Kupiłam bobonierki dla nich w ramach podziękowania, że mogłam u nich odbyć staż
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaje skany z książki "praktyka kliniczna: konie". Specjalnie dla amazonki87. Oby mały wydobrzał!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Brakuje mi mojego Igorka byle by dotrwać do soboty i wreszcie będę mogła wpaść w jego ramiona...

Dziś sajgon był w klinice...Byłam już od 7:30.

I. Sunia, mix kundelka z owczarkiem niemieckim (ok. 9 lat) z bardzo ciężkim przypadkiem jaskry... Przesunięcie soczewki i wyrównanie ciśnienia w oku, dla porównania w zdrowym miała 11 w drugim 55."Walczyła" nie chciała poddać się narkozie, więc znieczulanie trwało dłużej niż zabieg.

II. Sunia, buldog Angielski ( 9 m-cy), przywitała radosnym chrapaniem Potężna suńka, bardzo przyjazna. Wymrażanie rzęs i czyszczenie kanalików łzowych. Kanaliki zupełnie nie chciały dać się przeczyścić. Strasznie długo wychodziła z narkozy. Mimo to jak się obudziła wszystkich witała machaniem "ogonka".

III. Sunia, buldog francuski (14 letnia). Szkoda było mi tego zwierzaka, paraliż zadnich nóg, codziennie od właścicielki dostaje Hydroxizilum mimo to chciała ugryźć anestezjolog przy zakładaniu wenflonu. Należała do 3 grupy ryzyka, ale o dziwo zabieg zaszycia powiek nie przysporzył problemu ani jej parametry nie spadły. Jak wspominałam chciała ugryźć i w końcu UGRYZŁA! Przy próbie pomocy jej w oddychaniu jak się wybudzała. Ale krew się lała... Poleciałam do doktorowej aby pomogła z tą małą bo rozwali sobie szwy ( akurat gadała z właścicielką) przyleciała i zrobiła mi ochrzan że jak mogę tak wpadać i takie rzeczy mówić ze pies potrzebuje pomocy

IV. Sunia, cocker spaniel ( ok. 1 roku) na usunięcie guzków na powiekach. Po awanturze sama zakładała motylka ( rodzaj wenflonu), anestezjolog wstrzyknęła 2 strzykawki leków po czym patrzymy a jej idzie to pod skórę Fajna doktorowa... Trzeba było szybko wkłuwać się w drugą łapę bo przecież leki poszły pod skórę i pies wił się z bólu.
 

 
Wczoraj zapomniałam wam pochwalić się że zgubiłam modem play który świeżo doładowałam
Wczoraj ciotka gadała bite 4 godziny przez telefon ze znajomą...

Dziś niedziela do 11 sobie odsypiałam
Jak wstałam i zaczęłam ogarniać, przyjechał kto? Tomek! Dzień bez Tomka to dzień stracony T.T

Jak ja bardzo się cieszę ze ten materiał będę miała do szycia sprzętu jeździeckiego Już wam mogę powiedzieć co będzie w ofercie: miśki na kantar, kantary z miśkami, miśki na popręg, pokrowce na siodła, frędzle przeciw muchom
 

 
Nie pisałam, ale napiszę

Czwartek.
Dwa Buldogi Francuskie, obaj panowie z czego jeden o wdzięcznym imieniu Roman( 6 m-cy) Właścicielka jego bała się bardziej niż pies... Nawet przy zastrzyku musiała wyjść z gabinetu, bo nie mogła na to patrzeć. Miał okropnego skórzaka na oku! Jeśli będzie cokolwiek na nie widział to będzie cud... Drugi(11 m-cy) na już nie pamiętam co z nim było, ale wiem że świetnie się go intubowało! Nie miał długiego podniebienia jak to jest u wszystkich psów brachycefalicznych.


Piątek
Jeden zabieg kotka perska (ok. 1 roku) podobno znajda. Śliczna. Dość długo się wybudzała ale ogólnie bardzo grzeczna. Miała czyszczone kanaliki łzowe.


P.S zdjęcia z internetu nie przedstawiają pacjentów ale wstawiam aby było bardziej kolorowo
 

 
Opowiem dziś wam co nie co o moich kosmetykach aby nie było tu tak nudno. Pierwszy na ogień idzie tusz.

XXL Volume Sensation Mascara - czarna
Dostałam na gwiazdę w 2009 roku. Co dziennie maluje oczy, ten tusz jest niesamowicie wydajny! Próbowałam w miedzy czasie innych, ale nie byłam z nich zadowolona.
A wiec plusy tej mascary :
- nie skleja i ładnie rozdziela rzęsy
- daje naturalny efekt ale też taki bardziej teatralny można nim uzyskać
- nie tworzą się grudki
- podkręca je
- pogrubia
- wydajność ( miałam go bardzo długo )
- moje rzęsy delikatnie wydłuża i unosi
- szczoteczka jest bardzo fajna
- nie kruszy się i dobrze się trzyma!
- nie podrażnia oczu

Używam tego produktu od: 3 lata
Ilość zużytych opakowań: 2
Kupie ten produkt ponownie? Na 100%!
 

 
Wieść dla wszystkich koniarzy wracam do szycia sprzętu jeździeckiego
 

 
Łiii... Wróciłam z rolek
 

 
Wczoraj nie miałam siły pisać...
Jestem na praktykach u dr. Garncarza, wczoraj jeden pacjent mi odpadł, druga to była kotka z ostrą nadwagą ( co oznaczało problemy z narkozą) której robiliśmy usunięcie guza z oka. Usunięcie było bez problemu przygotowanie i budzenie było gorsze... Na początku były problemy z znalezieniem żyły, kłopot z włożeniem rury do tchawicy. Udało się. Zabieg, doktor oczywiście wściekły bo okazało się że nie oko a każde oko posiada po guzie... Więc kot po operacji przez najbliższe 10 dni jak monstrum bo ma zaszyte oko III powieką Z obudzeniem też był problem... Bo przy wadze 7,4 kg na 4 letniego kota dachowego wybudzenie trwało bardzo długo przez ilość leku który wszedł w tkankę tłuszczową. DBAJCIE O KOTY! NIE MA WYMÓWKI ŻE JEST GRUBY BO JEST KASTRATEM/PO STARYLCE!

Dziś
Byłam od 9 rano, na dzień dobry Shih tzu młoda 2 letnia sunia. Z kamieniami w pęcherzu więc trzeba też było uważać ( należała do 2 z 5 grup ryzyka). Szybko zasnęła, przygotowanie ok. Problem był z nieregularną pracą serca Ale zabieg szybko się udał, było to wymrażanie dodatkowych powiek. Siedziałam z nią po zabiegu pół godziny by unormować jej stan. Następny był Husky, wystawowy... Nie lubię takich... A raczej ich właściciel... Przygotowanie i zabieg dosłownie pół godziny, jak był przytomny to miałam mu wenflon wyjąć... Nie dało się chciał musiałam iść do właściciela aby przytrzymał psa bo nie mam ochoty być pogryziona.

No i to tyle Jutro powiem co nowy dzień przyniósł.
  • awatar chmeryy: ocet pomaga w trawieniu ;) ale nie zwykły tylko jabłkowy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już w Warszawie. Od jutra zaczynam praktyki, muszę zadzwonić do dr. Garncarza o 17 by się umówić od której mam być.

Dziś padało ale przeszłam się po mieście mimo to, znów kupowałam. Muszę wpłacić na konto i mieć przy sobie z 20 zł tylko bo jestem zbyt rozrzutna. Ciotka siedzi i gada z Tomkiem (ma rodzinę a i tak tu ciągle siedzi) Jedyny duży plus dziś to umówiłam się do fryzjera, pierwszy wolny termin... 28 Maja o 130. Porysuje trochę i zrobię pazurki
 

 
Aaa... Na Gruponie udało mi się upolować fryzjera Zamiast 420 zł to będzie 99 zł ( znów wydałam pieniądze...). Ostatni raz byłam ponad rok temu, więc przyda mi się. Jutro dzwonie by się umówić.
 

 
Wróciłam.
Dziś był ŚWIETNY DZIEŃ Wydałam dziś dużo... Ale raz nie zawsze.
Byłam na ksero, wreszcie podrukowałam to co potrzebowałam! Oczywiście zapomniałam paru rzeczy dodrukować... Mój Tygrysek kupił mi ładowarkę do laptopa, bo ostatnia została zniszczona w pociągu Koszt 65 zł. Następnie znaleźliśmy sklep z fartuchami! I mam swoją wspaniałą bluzę medyczna za jedyne 35 zł, z butów zrezygnowałam i kupiłam w zwykłym sklepie nie medycznym. No i dotarliśmy do Chińskiego Odkupiłam tacie torbę i gratisowo cały zestaw energetyków z biedronki

Co do komentarza od "Gość": Zdaję sobie z tego sprawę, tak jak i z tego że co 2 rzecz w naszym otoczeniu ma znaczek made in china, ale zgadza się wole nie ryzykować i nie kupuje tam takich rzeczy jak kosmetyki Mam plany co do jutra ale to jutro
Dobranoc
 

 
Hey Napisze do was wieczorkiem teraz lecę na Piotrkowską do Chińskiego Marketu na polowanie
  • awatar Gość: chińskie - znaczy szkodliwe dla zdrowia, lepiej uważać :)
  • awatar gwiazdy.pl: masz bardzo fajny blog plis dodaj komentarz na moj blog to ja dodam cie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›